|
Klasyfikacje - rozdanie piąte/szóste.
Wzorem ubiegłego sezonu prowadzone są klasyfikacje na: "srebrnego piłkarza", "złotego buta", najładniejszą bramkę rundy, "asystmena" oraz "ajron mena". Za zwycięstwo w każdej z tych kategorii przyznawane będą cenne nagrody.
Uroczystej "koronacji" zwycięzców dokonamy podczas letniego balu
Stali Mielec NY.
Powoli dobijamy do końca naszej zabawy. Zwycięzca klasyfikacji na "srebrnego piłkarza" jako nagrodę otrzyma darmowy bilet lotniczy na Polonijne Mistrzostwa Ameryki Północnej, które rozgrywane będą w Chicago w dniach 28-29 czerwiec. (zakładając, że zwycięzca pojedzie z nami do Chicago).
W najbardziej prestiżowej klasyfikacji na "srebrnego piłkarza" na czele nadal Lukasz Jagodziński, ktory nieznacznie wyprzedza Dariusza Cioczka i trudno sobie wyobrazić, żeby ktoś inny niż wspomniana dwójka wygrał tą klasyfikację. Popularny Jagoda po pięciu kolejkach zgromadził notę 7.3, a Dariusz Cioczek - 7.25 - różnica jest więc minimalna i wszystko się może zdarzyć (gdy serce pełne wiary).
Za nimi flegmatycznie pedałuje cały peleton.
W drugim zespole na czele znajduje się dwóch zawodników - Mariusz Kopczewski i Arkadiusz Sobków, którzy zgromadzili note 6.857. Na czele peletonu znajduje się Lukasz Bieniek z notą 6.5714
W klasyfikacji "złotego buta" - dwóch strzelców zgromadziło dwa gole - Dariusz Cioczek i Julek. Jednym trafieniem może się pochwalić Lukasz Jagodziński, Marcin Zywiec i Mariusz Nejman.
W drugim zespole na czoło wysforował się Mariusz Kopczewski z trzema trafieniami. Trzech zawodników może się pochwalić dwubramkowym dorobkiem. Mowa o Waldemarze Zebrowskim, Andrzeju Górnisiewiczu i Krzysztofie Piwniku. Po jednym golu zgromadzili: Wojciech Kiwak, Rafał Jabłoński i Wojciech Wolnicki
W klasyfikacji najładniejszej bramki - (wyboru dokonamy na końcu rundy poprzez głosowanie) - na razie zdecydowaną faworytką jest bramka Dariusza Cioczka z meczu przeciwko CD Iberia. Bramka Daria z meczu przeciwko CPR też była niczego sobie.
W drużynie rezerw zdecydowaną faworytką jest bramka Andrzeja Górnisiewicza z meczu przeciwko FC Japan. Godne odnotowania są jeszcze bramki Waldemara Pyryta (z FC Japan) i Mariusza Kopczewskiego (mecz z Manhattan Celtics).
W klasyfikacji "asystmena" - pięciu zawodników zgromadziło po jednej asyście, ale żaden nie jest w stanie doszlusować to absolutnego minimum nagrodowego w postaci trzech asyst. W zespole rezerw prowadzący konkurs stracił rachubę (prawda, że to niewyobrażalne?). Kierownik zespołu, Janusz Pruś dochodzi jednak (do sedna problemu).
W klasyfikacji "ajron mena" - 450 minut na boisku spędzili w jedynce: Marcin Czerwiński, Krzysztof Głowala, Ireneusz Zagrobelny, Robert Brożyna i Lukasz Jagodziński. W zespole rezerw pełne 540 minut rozegral tylko Arkadiusz Sobków.
Krajobraz po zwycięstwie
Okazałe zwycięstwo nad Lansdowne Bhoys nie obeszło się bez ceny. Irlandzcy rywale grali bardzo ostro, czego efektem jest plaga kontuzji, ktora nawiedziła nasz zespół po tym spotkaniu. Dariusz Cioczek skręcił kolano, Lukasz Jagodziński skręcił kostkę (plus rozcięta warga), a Ireneusz Zagrobelny i Robert Brożyna narzekają na kontuzje stawów skokowych. Jeśli do tego dodamy kurującego się Mirosława Sielczaka (kostka), oraz pauzującego za czerwoną kartkę Sylwestra Godlewskiego to wyłania się nam nieciekawy kadrowo obraz przed derbami. Wszystko w rękach naszych lekarzy i masażystów, aby doprowadzić kontuzjowanych zawodników do stanu użyteczności meczowej.
Poniżej garść wywiadów, które udało się zebrać naszemu redaktorowi świeżo po zwycięskim meczu.
Dariusz Cioczek:
Jeszcze mnie wszystko boli po meczu a tu dziś znowu na trening trzeba iść. Dawno ten ból nie smakował tak dobrze jak teraz .Nareszcie wygraliśmy i nasze wysiłki nie poszły na marne.Tym razem sędziowie nie przeszkadzali nam w grze (może to kobiety powinny nam sędziować cały czas......:-),a zawodnicy doskonale się uzupełniali .No i co najważniejsze, udało nam się strzelić aż cztery bramki a mogło być więcej. Wielkie brawa dla popularnego "Czosneka", który zagrał wspaniały mecz i okrasił swój występ pięknym golem. Chylę czoło. Nareszcie nie było luki w środku pola, a większość pojedynków jeden na jeden wygrywała para naszych środkowych pomocników. Troszkę gorzej wypadła nasza formacja defensywna, ale trzeba dodać, że mieli do upilnowania piekielnie szybkich napastników. Bardzo dobry występ zaliczył Marcin w bramce, który kilka razy wychodził zwycięsko z trudnych sytuacji. No i oczywiście nasz nowy napastnik Julek. Dwie bramki w debiucie,pozwalają nam wierzyć, że nareszcie zaczniemy strzelać więcej bramek. Wszystkim zawodnikom należą się gratulacje za wysiłek i za wspaniałą walkę na boisku.
Szczepan Dziewa:
Mecz był do wygrania, ale znów zabrakło sił...W pierwszej połowie trzy idealne sytuacje do objęcia prowadzenia, ale z precyzją nie było najlepiej i tylko z tego powodu nie wygraliśmy tego meczu. Druga połowa była ciężka dla Stali - brak podstawowych zawodników i co za tym idzie świeżej krwi na boisku spowodował brak sił i oddanie inicjatywy. Często ratował nas Lukasz Bieniek, który dawał z siebie wszystko. Jednak bramkę straciliśmy...
Ale nie ma co załamywać rąk - już w niedzielę derby. Czyli to, na co wszyscy czekamy. Mam nadzieję, że już w pełnym składzie i przy licznie zgromadzonej publiczności w biało-niebieskich szalikach uratujemy posadę naszego trenera, a jego konflikt z prezesem zamieni się w dozgonną przyjazń...(rozmowa kontrolowana, wywiad kontrolowany - przyp. cenzury)
Lukasz Jagodziński:
Uważam, że te 3 pkt w pełni nam się należały. Przez cały mecz byliśmy zespołem zdecydowanie lepszym. Gdyby nie nasza indolencja strzelecka zwycięstwo byłoby bardziej okazałe. Dużą cegiełkę w tym spotkaniu postawili nasi nowi zawodnicy, którzy wydatnie przyczynili się do zdobycia przez nas 3 pkt. Jestem również pozytywnie zaskoczony postawą pań sędzin, które pomimo, że nie ustrzegły się kilku błędów, wzorowo prowadziły całe zawody. Patrząc na obecny układ tabeli myślę, że derby okażą się nad wyraz ciekawą konfrontacją i dostarczą kibicom wielu sportowych emocji.
Krzysztof Majkut:
Mimo tego, że wygraliśmy ten mecz wysoko, a mogliśmy jeszcze dołożyć kilka bramek uważam, że zagraliśmy najsłabszy mecz tej wiosny w defensywie. Tylko dzięki świetnej postawie Marcina i rozregulowanym celownikom Irlandczyków straciliśmy jedną bramkę. Najważniejsze jednak są trzy punkty, dzięki którym ciągle jesteśmy w grze. Trzeba zapomnieć już o tym meczu i koncentrować się na najbliższym z Polonią , który jest najważniejszym w tym sezonie. Nikogo chyba specjalnie nie trzeba mobilizować na to spotkanie, bo wygrana w derbach cieszy podwójnie - szczególnie w meczu o taką stawkę.
Miroslaw Pasternak:
Rozegraliśmy dobry mecz. Cieszy wysoki wynik, choć początek meczu na to nie wskazywał. Do stanu 2 - 1 walka była zacięta i wyrównana. Bramka na 3 - 1 podcięła rywalom skrzydła, którzy odpuścili końcówkę w której powinniśmy jeszcze strzelić conajmniej 2 bramki. Trochę słabiej zagraliśmy w lini obrony.
Diametralnie różne nastroje panowały w zespole rezerw. Minorowe miny po frajerskiej porażce mówiły wszystko.
O pomeczową opinie poprosilismy trenera rezerw (gdyby miał honor to by sie podal do dymisji! - przyp red.)
Artur Kurasiewicz - trener
To był przeciwnik w naszym zasięgu. Niestety, indolencja strzelecka ciągnie się za nami przez całą rundę rewanżową. Na dobrą sprawę powinnismy do przerwy prowadzić 3 - 0. W drugiej połowie zeszło z nas powietrze, a bramka padła po indywidualnym błędzie w obronie. Gospodarze w drugiej odsłonie przeprowadzili kilka zmian i świeżość zwyciężyła. My na taki komfort nie mogliśmy sobie pozwolić, wszak graliśmy praktycznie gołą i wesołą jedenastką, w której Arkadiusz Sobków i Szczepan Dziewa zagrali z konieczności (kontuzje). Na czwartkowym zebraniu zarządu złożę petycję, aby "nieusprawiedliwieni" zawodnicy zostali zdyskwalifikowani do końca rundy rewanżowej. Musimy być fair wobec tych zawodników, którzy zdrowie i serce każdej niedzieli zostawiają na boisku.
Artur Kurasiewicz - prezes
Jestem rozczarowany postawą drużyny rezerw. Nie ukrywam, że posada trenera drugiej drużyny wisi na włosku. Sondujemy aktualnie rynek trenerski w Polsce. Powiem w tajemnicy, że pilnie śledzimy sytuację w lódzkim Widzewie. W przypadku ewentualnej dymisji trenera Janusza Wójcika przystąpimy do ofensywy !
|
|