Nowojorski Klon Stali


Od polowy lat 90-tych oprócz Fan Clubu Chicago, istnieje drugi Fan Club Stali, majacy siedzibe w Nowym Jorku. Jego zalozycielem, najbardziej znanym i aktywnym czlonkiem jest 32-letni Artur Kurasiewicz.

Pomimo tego, ze klub pilkarski FKS Stal Mielec od prawie 10 lat znajduje sie na marginesie wielkiej, krajowej pilki, to na brak zainteresowania jego losami, poza granicami naszego kraju, szczególnie z za wielka woda nie moze narzekac. Pierwsi, na pomysl stworzenia blizniaczej Stali wpadli mielczanie w sercu polonijnej Ameryki, Chicago zakladajac w 1998 Chicago Soccer Club Polonia Mielec, który od 3 lat jest polonijnym mistrzem USA.
        Od polowy lat 90-tych oprócz Fan Clubu Chicago, istnieje drugi Fan Club Stali, majacy siedzibe w Nowym Jorku. Jego zalozycielem, najbardziej znanym i aktywnym czlonkiem jest 32-letni Artur Kurasiewicz, który ponizej opowiada o sobie „urodzilem sie w 1973 roku, oczywiscie w Mielcu. Mieszkalem niedaleko stadionu, na ulicy Spóldzielczej. Ojciec jest fanatykiem pilki, wiec od 3 roku zycia systematycznie goscilem na stadionie przy ulicy Solskiego. Pamietam, choc jak przez mgle takich pilkarzy jak Grzegorz Lato, czy Andrzej Szarmach. Widzialem jak Stal zdobywala trzecie miejsce na poczatku lat osiemdziesiatych, jak grala w Pucharze UEFA z belgijskim Lokeren. Bylem swiadkiem kolejnych spadków i awansów klubu. Nasz stadion byl dla mnie - Mekka. Ukonczylem szkole podstawowa nr 3, a pózniej II LO im. Mikolaja Kopernika. Nastepnie w 1992 r. wyemigrowalem do USA, ale nadal zywo interesowalem sie wynikami, oraz losem klubu. Nie bylo jeszcze wtedy internetu, wiec koledzy z Mielca przesylali mi wycinki z relacjami meczów Stali z “Tempa”, oraz “Nowin”. Minimum raz w roku jezdzilem do Mielca, ustawiajac wakacje pod terminarz rozgrywek. Skonczylem w Nowym Jorku studia rachunkowe oraz podyplomowe w finansach, pracuje w banku inwestycyjnym jako analityk finansowy. Naleze do Stowarzyszenia Sympatyków Stali Mielec i zywo interesuje sie losami klubu. Wraz z grupa przyjaciól jezdzimy na mecze reprezentacji po calym swiecie, m.in. bylismy z flaga Stali Mielec na MS w Korei i Japonii”.
         Artur kilkakrotnie pomagal, w znaczacy sposób Stowarzyszeniu „3xS” zarówno w ufundowaniu pasiastych strojów „Tico” z okazji 65 lat klubu, czy wykonaniu najwiekszej na podkarpaciu, czterdziestometrowej flagi „Stal FKS poludnia panem jest”. Zazdroscil takze kibicom bialo-niebieskich z wietrznego miasta, ze moga, na co dzien fascynowac sie ligowymi zmaganiami - klub zostal zalozony w lipcu 2004 roku, poczatki byly dosc banalne, wczesniej gralismy przez kilka lat rekreacyjnie w parku. Któregos dnia, przy piwie zaczelismy snuc plany o powstaniu klubu, oraz grze w regularnych rozgrywkach. Nazwa mogla byc tylko jedna ! Barwy tez ! Postanowilismy wiec urzeczywistnic plany, informujac poprzez internet tj. strony www.3xs.mielec.pl oraz www.stalmielec.com o zebraniu zalozycielskim wszystkich potencjalnych chetnych. Na tym spotkaniu pojawilo sie 8 osób: Adrian Kusek, Andrzej Gornisiewicz, Krzysztof Piwnik, Mariusz Praczuk, Marcin Mackowski, Wojciech Kiwak, Tomasz Krupski oraz ja. Zdecydowalismy o zgloszeniu zespolu do rozgrywek ligowych Cosmopolitan oraz o udziale w prestizowym Memoriale Deyny. Zostal wybrany zarzad, w sklad którego weszli Adrian Kusek, Marcin Mackowski, Wojciech Kiwak i ja, jako prezes. Adrian Kusek zobowiazal sie do stworzenia naszej strony internetowej, która na dzien dzisiejszy jest jedyna strona internetowa polonijnego klubu pilkarskiego na calym Wschodnim Wybrzezu - www.stalmielecny.com ! Debiut zespolu mial miejsce wlasnie podczas turnieju im. Kazimierza Deyny. Przed turniejem odbylismy tylko jeden trening na duzym boisku, sklad zlepilismy niejako z “lapanki”. Blamazu jednak nie bylo, w gronie 8 zespolów zajelismy 5 miejsce, w pokonanym polu zostawiajac bardziej uznane druzyny - opowiada, Artur Kurasiewicz.
         Poczatki ligowe dla nowicjusza nie byly zachecajace, Stal NY przegrala 2 pierwsze mecze. Jednak systematycznie wymieniano kadre. Na efekty nie czekano zbyt trzeba dlugo, przyszly pierwsze zwyciestwa i po I rundzie klub zajmowal pozycje w srodku tabeli. Bardzo duzym wzmocnieniem okazal sie najskuteczniejszy napastnik calej ligi Cosmopolitan, Bartosz Pietrzko, byly zawodnik Widzewa Lódz, który strzelil w 17 meczach 37 bramek ! Przez caly czas prowadzono nabór nowych zawodników, choc nadal trzon zespolu stanowia chlopcy z Mielca i okolic - nie jestesmy jednak zespolem „terytorialnym”, graja u nas ludzie z calej Polski. Runda rewanzowa byla w naszym wykonaniu rewelacyjna, wygralismy wszystkie mecze i doslownie “jechalismy z misiami”. Przeciwnikom aplikowalismy po pól tuzina bramek, czasem wiecej. Wydawalo sie, ze wszystko to na marne, gdyz nasi bezposredni przeciwnicy do awansu tez nie próznowali, do awansu zabraklo nam tylko dwóch punktów. Oplacalo sie jednak walczyc do konca, wladze ligi Cosmpolitan zdecydowaly o dookoptowaniu nas do wyzszej klasy rozgrywkowej, gdyz jeden z zespolów zostal wycofany z ligi - zeznaje, uradowany prezes.
          Klub prowadzi szeroko zakrojona akcje marketingowa, której glównym celem jest znalezienie sponsorów. Na dzien dzisiejszy udalo sie juz podpisac kontrakt z firma Adamba, która ufundowala nowe stroje, oraz pomaga w wynajmowaniu boiska treningowego. Nadal jednak, glównym zródlem finansowania sa skladki samych zawodników. Dzialacze i zawodnicy z Nowego Jorku nie zapominaja o klubie w Mielcu, ostatnio zostali sponsorem transmisji „live” z meczów mielczan w IV lidze. FKS Stal zaprosila nowojorczyków na swój turniej we wrzesniu i miejmy nadzieje, ze zobaczymy ich w Mielcu.

Leszek Sledziona
Wizjer Regionalny, 31 sierpnia 2005


 



   
2004 - 2005 Stal Mielec New York